Tak jak
Black Celebration może być pamiętana jako zamknięcie jednego rozdziału dla
Depeche Mode tak
Music For The Masses może być uważana za katalizator wielu zmian,
które miały nadejść. W pewnym sensie było to kluczowe nagranie. Po pierwsze był to jedyny
album, którego producentem był David Bascombe (producent Depeche Mode i Tears For Fears).
którego rola nie ograniczała się tylko do inżynierii nagrania. Właściwie był to album samodzielnej
produkcji (jak nigdy przedtem ani potem) i był on obiektem konkretnego przygotowania przedprodukcyjnego
w domu Alana na północy Londynu, w jego prywatnym studio, zanim prace przeniosły się do studia
komercyjnego. Daniel Miller został na początku zapytany o to, jak bardzo chce brać udział w pracach,
ale odmówił zaangażowania się przy produkcyjnej stronie nagrań. Jak mówił, napięcie jakie
ujawniło się przy poprzednich dwóch albumach spowodowało, że uważał, że potrzebne jest trochę
świeżości. Także pod względem muzycznym następne dni miały przynieść zmiany. Metaliczne uderzenia
zostały stonowane, a uwagę zwrócono na eksperymenty.
”Myślę, że wyczerpaliśmy zasoby
metalicznych dźwięków na tym etapie. Jest tylko tyle sposobów na walenie młotkiem w rurę.”
|
MUSIC FOR THE MASSES | STUMM47 |
| Wydana: | 87-IX-28 |
| Produkcja i mixowanie: | Depeche Mode, Dave Bascombe |
| Nagrana w studiach: | Guilliame Tell – Paryż, Konk Studios – Londyn, Puk – Dania |
Najbardziej dramatycznym momentem był fakt, że DM przyjęło nagle bardziej komercyjny profil
co zaowocowało wyrzuceniem zespołu na światową scenę z siłą, jakiej trudno by szukać u innych
zespołów ich generacji. Jak się miało wkrótce okazać, wielka popularność miała nadejśc drogą,
której nikt się nie spodziewał.
Music For The Masses zostało nagrane w Guilliame Tell w Paryżu, w Konk Studios w
Londynie i zosatało zmiksowane w Puk Studios w Danii.
Lubiłem Puk. To było dobrze
wyposażone i prowadzone studio z przestronnym pokojem nagrań, miłymi pomieszczeniami,
dobrymi możliwościami rekreacji i świetnymi śniadaniami (szefem kuchni był Lars). Problem
sprawiało to, że nie było tam zbyt dużo do roboty. Na szczęście właśnie zrobiłem prawo jazdy i gdy
wypożyczaliśmy samochód, i kiedy w studio zaczynało się robić nieprzyjemnie, wybierałem się na
długie przejażdżki po duńskich wioskach. Z nocnego życia pamiętam jak pewnego razu
zaryzykowaliśmy wypad do pobliskiego miasteczka (wspinaliśmy się na skałki przez kilka dni) i
wróciliśmy kompletnie zmęczeni w środku nocy. W naszym desperackim poszukiwaniu pożywienia
łomem wyważyliśmy drzwi do dobrze zabezpieczonej, dużej, przemysłowej lodówki. Śniadania
robione przez Larsa po tym wydarzeniu już nigdy nie były takie same.”
|
STRANGELOVE | BONG13 |
| Wydany: | 87-IV-13 |
| Produkcja i mixowanie: | Depeche Mode, Dave Bascombe |
| Nagrany w studiach: | Guilliame Tell – Paryż |
| Reżyseria teledysku: | Anton Corbijn / Martyn Atkins |
Strangelove było zupełnym przeciwieństwem piosenek takich jak
Stripped. Trudna
do zebrania w całość, składająca się z wielu malutkich części; było trudno znaleźć rzecz, która
spinała by cały utwór. Singiel został wydany jeszcze przed końcem miksowania
Music For
The Masses

i właśnie w tym późnym okresie Daniel odwiedził studio by asystować w pracach
(wydarzenie to ukazało, że jest on nadal blisko związany z zespołem). Wykonał on 12” wersję
(Blind Mix) i w momencie gdy zespół był gotowy do zmiksowania
Strangelove na
LongPlaya zdecydowano, że albumowa wersja powinna zawierać elementy remixu. Rezultatem był
konglomerat oryginału i remixu zrobionego przez Dana.

Anton nakręcił teledysk w Paryżu używając swojej przyjaciółki imieniem Naseem jako dodatkowej
statystki. Był to charaktrystyczny dla Antona składnik – kobiety różnych ”gatunków” (modelki,
aktorki).
Do produkcji innego video do
Strangelowe zrobionego w Ameryce,
tamtejsza wytrwórnia zaprosiła Martyna Atkinsa, który był odpowiedzialny także za video do
Little 15. Atkins był przez lata zaangażowany w wiele spośród prac Depeche Mode i
ostatnio zainteresował się także filmowaniem.
|
NEVER LET ME DOWN AGAIN | BONG13 |
| Wydany: | 87-VIII-24 |
| Produkcja i mixowanie: | Depeche Mode, Dave Bascombe, Daniel Miller |
| Nagrany w studiach: | Konk Studios – Londyn, Puk – Dania |
| Reżyseria teledysku: | Anton Corbijn |
Od pierwszego przesłuchania taśmy demo nagranej przez Martina, Alan był świadom tego, że
Never Let Me Down Again może być potencjalnym symbolem DM.
”Było też jasne, że
pojawi się na singlu z sugerowanym podobieństwem do Stripped.” Podnoszący na
duchu i enigmatyczny tekst (który według niektórych zawierał zawoalowane odniesienia do
narkotyków) całkowicie pasował do aktualnego nastroju grupy i zgadzał się jej z image, który mógł

zaowocować tylko rosnącą armią fanów, został połączony z odpowiednio energetyzującym
akompaniamentem muzycznym. Ta dwuznaczność natychmiast dodatkowo wzmocniła utwór jako
hymn niezadowolonej młodzieży od jego pierwszego zagrania na Music For The Masses Tour.
Elektryzująca atmosfera utworu stała się ulubionym momentem każdego koncertu. Alan potwierdza
to:
”Never Let Me Down Again ma jakość hymnu co jest jasno widoczne w czasie
koncertów gdy cała publiczność unosi zgodnie ręce – myślę, że to duże osiągnięcie Depeche
Mode.”
Początkowo zaprogramowane w domu Alana, podstawowe demo zostało przerobione
tak by zawrzeć refren, który poprawiał ogólny bieg utworu. Ukazuje on mieszankę wyróżniających
się muzycznych komponentów i pomysłów – kilka w starym depeszowym stylu i kilku
nowatorskich. Najważniejsze jest to, że
Never Let Me Down Again ilustruje
zapoczątkowanie użycia całych ”żywych” sekcji w przeciwieństwie do pojedynczych,

samplowanych nut. Najlepiej ukazuje to charakterystyczny gitarowy riff otwierający utwór, który
został zagrany przez Martina, a później żmudnie przetworzony z użyciem wielu efektów. Istotnym
było także użycie przawdziwie orkiestrowych dźwięków jak np. instrumentów strunowych i rogów
podobnie jak perkusyjnych sampli Led Zeppelin w podkładzie. Nie tylko muzycznie
Never Let Me Down Again
jest osiągnięciem w repertuarze DM ale także video nakręcone przez Antona
jest pamiętane dzięki jego przyciągającym oko obrazom ”bąblowatego” samochodu jadącego przez
pola żółtego rzepaku.
”To jednen z moich ulubionych teledysków Antona. Ma swoisty nastrój i
świetnie uzupełnia piosenkę” przyznaje Alan.

Rozszerzona, 12” wersja została także
nakręcona by znaleźć się na zestawie
Strange. Końcowego miksowania dokonał David
Bascombe w studiu Puk i jak wspomina Alan
”zmiksował to prawie sam – to zawsze dobry
znak.” Pojawił się także Daniel Miller by dorzucić swoje trzy grosze. Agrro Mix był robiony z
podobnym podejściem jak
Breathing in Fumes: przyśpieszonym tempem podkładu, nowymi
partiami wokalnymi i szybszym, bardziej elektronicznym basem.